wtorek, 16 czerwca 2015

L'Oreal, Volume Million Lashes So Couture - hit czy kit?;)

Hej hej ;)

Dzisiaj będzie o, już kultowym, produkcie firmy L'Oreal, tuszu do rzęs VML So Couture.
Nie wiem czy jest jeszcze osoba, która by o tym tuszu nie słyszała.
Ja po mojej przygodzie z extra czarną wersją VML dosyć sceptycznie podchodziłam do pozytywnych opinii na temat tej wersji, jednak jak widziałam jakie cuda robi z rzęsami, to zapragnęłam go mieć.

No i tak, podczas jakiejś promocji w Hebe, tusz trafił w moje ręce. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić jak sprawdził się u mnie ;)

Zapraszam!
so couture

Opis producenta (od wizaz.pl):
Tusz do rzęs z nowej linii Volume Million Lashes zwiększający objętość. Z ekstraktem z jedwabiu o zniewalającym zapachu. 

Pojemność: 9ml
Cena: 50-60zł (w zależności od drogerii)

Opakowanie: Fioletowo-złote, porządnie wykonane. Przy zakręcaniu zawsze układa się napis przy napisie, więc mam pewność, że jest dobrze zakręcony. Jak dla mnie opakowanie wygląda drogo i luksusowo, co bardzo mi się podoba.

Szczoteczka:

Mała i silikonowa, z włoskami o różnej długości, które zmniejszają się ku czubkowi szczoteczki. Jest ona bardzo poręczna i dociera do każdej, nawet najmniejszej rzęsy.

Moja opinia:
Jak dla mnie tusz ten to zdecydowanie HIT! Początkowo nie zrobił on  u mnie efektu wow, ale im dłużej go używałam tym moja sympatia do niego coraz bardziej się zwiększała.
Perfekcyjnie rozdziela rzęsy, unosi je i wydłuża. Do tego zapach tuszu jest obłędny i umila czas aplikacji, który i tak sam w sobie jest przyjemny. Czasami mam ochotę nim miziać i miziać moje rzęski :P Nie osypuje się, nie robi pandy w ciągu dnia i jest mega trwały. Oczywiście brudzi powiekę ale nie jest to na tyle uciążliwe jak w przypadku opisywanego niedawno tuszu MF 2000kcal. Malując się eyelinerem czy cieniami prawie w ogóle nie mam problemu z brudzeniem powieki. Tusz podobno jest wodoodporny i niektóre dziewczyny mają problem ze zmyciem go, ja tego problemu nie miałam [używałam niebieskiego micela z Biedronki oraz płynu micelarnego do makijażu wodoodpornego od Bourjois]. Jego wodoodporności nie sprawdzałam ani na basenie czy nad wodą, jednak zdarzyło mi się ryczeć i to porządnie a rzęsy były w takim samym stanie - nic się nie rozmazało, może ze dwie mi się lekko skleiły ale tak to nic więcej.
W zasadzie wystarczy jedna warstwa i efekt jest ok, jednak ja lubię mocniej podkreślone rzęsy i maluję dwoma warstwami - nic nie skleja :)
Żałuję, że nie kupiłam go na promocji -49% w Rossmannie, jednak przy pierwszej lepszej okazji na pewno trafi on do mojego koszyka!
Uważam jednak, że cena 50 czy 60zł to zdecydowanie za dużo i najlepiej kupować go w promocji ;)

Rzęsy przed pomalowaniem (jedno oko, bo dzisiaj zauważyłam że drugie wyszło rozmazane, a zdj robiłam jakiś czas temu):

i po:
so couture

so couture

Dodam jeszcze, że zdjęcia robiłam całkiem niedawno, gdy tusz już zaczął mi podsychać, jednak nadal daje radę i pewnie jeszcze trochę go poużywam :)

Podsumowując:
Plusy:
+ trwały
+ nie skleja
+ wodo [łzo] odporny ;)
+ nie osypuje się
+ nie odbija się
+ wydłuża
+ przepięknie rozdziela rzęsy
+ lekko unosi rzęsy
+ opakowanie/ szczoteczka
+ zapach <3
+ nie podrażnia
+ nie uczula
+ dostępność (Rossmann, Hebe, SuperPharm, drogerie internetowe)

Minusy:
- cena
- problemy ze zmywaniem pojawiające się u niektórych dziewczyn

so couture

Oczywiście są dziewczyny, u których tusz się nie sprawdził. Ja jednak się cieszę, bo można powiedzieć, że znalazłam swój ideał <3

Moja ocena: 10/5 ! :P

Tak więc, jeśli jeszcze nie miałyście okazji używać tego tuszu to gorąco Wam polecam!
A może już go miałyście? Do której części kobiet należycie? Zwolenniczek czy przeciwniczek?;>

Piszcie koniecznie w komentarzach co o nim sądzicie ;)

Buziaki ;*
Patuuem.

16 komentarzy:

  1. Gdyby nie cena byłby idealny! :)

    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja należę do grupy "czy" :D. Nie miałam jej jeszcze ale efekt mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha na taka grupe bym nie wpadla:p koniecznie wyprobuj:)

      Usuń
    2. Hehe! Ja tez należę do tej grupy!

      Ale ładny efekt dał na Twoich rzęsach. :-)

      Usuń
  3. Efekt na rzęsach jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i nawet całkiem fajnie się sprawdza, ale fakt- jeżeli chodzi o zmywanie, jest troszkę oporny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny tusz, miałam go już i polecam... Teraz mam inny taki srebrny też z loreal million lashes ale jest troszeczkę gorszy od tego fioletowego...
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten tusz i też go lubię, chyba najbardziej za wydłużenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po zdjęciach widzę, że robi firany z rzęs. Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się nad nim i chcąc sprawdzić zdjęcia w grafice google trafiłam na jakieś i wiedziałam po brwiach i oczach, że to musisz być Ty :D No kusisz tym tuszem, ale cena bez promocji nie zachwyca, dobrze, że w drogeriach internetowych taniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo jestem na google grafika? :D haha jest fejm xd
      warto go kupić, aczkolwiek moim nr terz jest Maybelline Lash Sensational w tej wersji mocno czarnej :D

      Usuń
    2. Jest fejm :D miałam tą różową wersję i byłam zadowolona, ale jak to ja lubię testować nowe rzeczy :)

      Usuń
    3. Haha czaje :D ja przy tuszach zostaje przy swoich ulubiencach:)

      Usuń

Dziękuję za każdą pozostawioną w komentarzu opinię :) Zarówno za te pozytywne jak i negatywne ;) Wszystkie są dla mnie motywacją :)