sobota, 21 listopada 2015

Zmywanie brokatu z paznokci - metoda foliowa ♥

Hej ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym niż recenzja :D
Dzisiaj będzie o czymś, co znacznie ułatwia zmywanie brokatowych lakierów, samego brokatu czy też wszelkiego rodzaju topów z drobinkami, które jak wiecie, ciężko się zmywa ;)

Ja osobiście uwielbiam lakiery z różnymi dodatkami, ale myśl o ich zmywaniu zawsze przyprawiała mnie o ból głowy, przez co zazwyczaj z nich rezygnowałam na rzecz zwykłych lakierów.
Jednak jakiś rok temu odkryłam metodę, która całkowicie zmieniła moje podejście :)

Mowa oczywiście o metodzie foliowej!
Większość z Was na pewno o niej słyszała, jednak w swoim otoczeniu często spotykam się z pytaniami typu "a co to jest?", "jakiej metodzie?" itp. Dlatego też, pomyślałam, że warto o tej metodzie tutaj napisać :)

Zapraszam na post!
zmywanie brokatu



Na początek, lista rzeczy, które będą nam potrzebne:
zmywanie brokatu

* paznokcie pomalowane lakierem brokatowym, z drobinkami lub po prostu z brokatem :D
* zmywacz do paznokci
* folia spożywcza (sreberko, folia aluminiowa)
* waciki kosmetyczne
* nożyczki
* coś do skórek (oliwka, regenerum, balsam, krem do rąk)

A teraz, jak to wszystko po kolei wykonać:
1. Na początku należy wyciąć paski ze sreberka. Ilość pasków zależy od tego ile paznokci mamy do zmywania z brokatu. Grubość i długość pasków nie ma zbyt dużego znaczenia, jednak dobrze, żeby dało się je owinąć wokół palca, i żeby były mniej więcej szerokości takiej jak długość paznokcia (lub trochę szersze).
2. Teraz czas na waciki. Je również tniemy na mniejsze kawałki i ilość kawałków zależy od ilości pazurków do zmycia. Ważne, aby kawałki zakrywały cały paznokieć!
3. Kiedy mamy już przygotowaną folię i waciki możemy przystąpić do zmywania :)
4. Kawałki wacików moczymy w zmywaczu do paznokci. Nie muszą nim ociekać, ale dobrze żeby były całe w zmywaczu.
5. Zwilżony wacik kładziemy na paznokciu i lekko dociskamy, tak aby pokrył cały paznokieć i w miarę się na nim trzymał.
6. Bierzemy pasek foli i przykładamy na wacik (raczej nie ma znaczenia, którą stroną, jednak ja zazwyczaj przykładam błyszczącą do wacika).
7. Owijamy paskiem wokół całego palca. Ważne żeby było to lekko ściśnięte, jednak nie aż tak, żeby nam krew nie dopływała ;) Powinno to wyglądać mniej więcej tak:
zmywanie brokatu

8. Teraz czekamy ok 5-10 min. Im dłużej - tym lepiej.
9. Po upływie tego czasu ściągamy nasze "pancerze". Ważny jest sposób w jaki to robimy ;) Należy docisnąć folię z wacikiem do paznokcia i ściągając, poruszać tym na boki. Wychodzi nam wtedy taki zygzak ;)
10. Paznokcie powinny być całkowicie zmyte, jednak czasami zdarza się, że trochę brokatu zostaje. Doczyszczamy wtedy płytkę paznokcia tak jak zazwyczaj zmywamy pazurki ;)
11. I gotowe ! :) Teraz możemy pomalować paznokcie na nowo :) Warto pamiętać, aby posmarować skórki czymś co je nawilży, gdyż zmywacz może je wysuszyć!

Teraz pokażę Wam pazurki przed i po zastosowaniu tej metody.
Pazurki miałam pomalowane lakierami Essie Chinchilly i Life nr 21.
zmywanie brokatu

zmywanie brokatu

A tak prezentują się waciki, po ściągnięciu:
zmywanie brokatu

Jak widzicie całość lakieru zostaje nam na wacikach :)
Dla mnie ta metoda jest genialna! I cieszę się, że ktoś kiedyś wpadł na taki pomysł :d
Obecnie można też kupić specjalne klipsy na paznokcie, którymi też można zmywać takie lakiery, jednak ja sama nie planuje ich zakupu ;)

Dajcie znać czy słyszałyście już o tej metodzie ;)
A jeśli tak, to czy tak samo jak ja, na nowo pokochałyście fakturowe lakiery :D


Buziaki! ;*
Patuuem,.

6 komentarzy:

  1. To jest chyba najlepszy sposób na brokat :D

    OdpowiedzUsuń
  2. fantastyczny pomysł :), teraz już wiem jak szybko zmyć brokatowe paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię różne drobinki, brokaty, piaski itp. na paznokciach, a ta metoda dużo ułatwia kwestię zmywania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamiast folii można dostać takie fajne klipsy do zmywania brokatów/hybryd ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, wspomnialam o tym nawet w poscie;)

      Usuń
  5. metoda jest fantastyczna, sama ją ostatnio próbowałam ...
    polecam wszystkim kto jeszcze nie próbował :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą pozostawioną w komentarzu opinię :) Zarówno za te pozytywne jak i negatywne ;) Wszystkie są dla mnie motywacją :)